Paulina Matysiak. Fot. Aleksander Zieliński/Kancelaria Sejmu RP
W kraju przybywa bezrobotnych, a jednocześnie samorządy i urzędy pracy dostają sygnał, że na aktywizację ma być mniej pieniędzy. W tej sprawie głos zabrała posłanka Paulina Matysiak. Najpierw wystąpiła w Sejmie, wskazując na wzrost bezrobocia i bierność rządu. Potem skierowała do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej interpelację ws. drastycznego ograniczenia środków na programy dla osób bez pracy. Co to oznacza dla Kutna i powiatu?
„Rośnie bezrobocie… i to jest temat, którym powinna się zajmować Wysoka Izba”
W swoim wystąpieniu w Sejmie Paulina Matysiak wprost wskazała na rosnące bezrobocie i brak politycznej uwagi na ten problem. – Rośnie bezrobocie, notowane w tym roku już jest na poziomie 6% – mówiła z mównicy, podkreślając, że takiego poziomu „nie było od kilku lat”. Przywołała też dane o dynamice zjawiska: – W Polsce liczba bezrobotnych nie spadła, a w zeszłym roku bezrobotnych przybyło 100 tysięcy.
W mocnym fragmencie wystąpienia odniosła się do nieobecności premiera i — jak to ujęła — politycznych priorytetów rządu: – Myślę, że to jest temat, którym powinna się zajmować Wysoka Izba. To jest temat, nad którym powinien pochylić się pan premier. I to jest temat, którym powinna zainteresować się pani minister rodziny, pracy i polityki społecznej.
W swojej puencie parlamentarzystka ostrzega, że jeśli kurs się nie zmieni, to sytuacja może się tylko pogorszyć. – Jeżeli w taki sposób będziemy postępować, to tych bezrobotnych na koniec tego roku będzie jeszcze więcej – zaznaczyła.
Jej słowa padają w momencie, gdy resort pracy podaje wstępne szacunki: stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu 2026 r. wyniosła 6,0%, a w urzędach pracy było zarejestrowanych 934,8 tys. osób.
Cięcia we wsparciu bezrobotnych nawet o 70–87%
Drugim krokiem posłanki była interpelacja do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie drastycznego ograniczenia środków na aktywizację bezrobotnych oraz wzrostu ryzyka bezrobocia w 2026 r.
W piśmie wskazała, że z wielu regionów Polski napływają informacje o głębokich ograniczeniach budżetów dla urzędów pracy, co oznacza zahamowanie dotacji dla firm, staży czy szkoleń. Matysiak opisała to jako problem ogólnopolski, ale o szczególnie dotkliwych skutkach w miejscach, gdzie dominuje drobny biznes i praca sezonowa.
Najmocniejsze w tej interpelacji jest zderzenie dwóch liczb: rekordowych rezerw Funduszu Pracy i jednocześnie zmniejszonej puli pieniędzy „na aktywizację”. Posłanka przypomina, że według prognoz rezerwy Funduszu Pracy mają w 2026 r. sięgnąć ok. 28 mld zł, a środki planowane w budżecie na aktywizację mają być niższe niż rok wcześniej (mowa o kwocie ok. 2,1 mld zł).
W interpelacji pada też zestaw pytań do ministerstwa: o przyczyny ograniczeń, plan przeciwdziałania wzrostowi bezrobocia, koordynację działań między resortami i możliwość korekty planu finansowego w trakcie roku.
Bezrobocie w powiecie kutnowskim wynosi ponad 8%
A jak wygląda sytuacja w regionie? Z najnowszych danych statystycznych wynika, że województwo łódzkie zamknęło 2025 rok stopą bezrobocia rejestrowanego na poziomie 6,3%.
W samym regionie rozpiętość jest jednak bardzo duża. Najwyższe bezrobocie odnotowano w powiecie opoczyńskim (9,7%), dalej m.in. łaski (9,4%) i tomaszowski (8,9%). W tej grupie znajduje się również powiat kutnowski z bezrobociem powyżej 8%. Na drugim biegunie jest powiat rawski (3,3%), a w Łodzi stopa bezrobocia wyniosła 5,5%.
Uzupełniając ten obraz danymi z Powiatowego Urzędu Pracy w Kutnie: na koniec roku w rejestrach figurowało 2927 bezrobotnych w całym powiecie (w tym 1165 w samym Kutnie).
Dlaczego spór o Fundusz Pracy może uderzyć w małe miasta i powiaty?
W praktyce pieniądze na aktywizację to dotacje na start działalności, staże dla młodych, szkolenia przekwalifikowujące, doposażenie stanowisk pracy czy prace interwencyjne. Gdy tych instrumentów ubywa, presja rośnie tam, gdzie rynek pracy jest bardziej wrażliwy na wahania: poza metropoliami, w powiatach o mniejszej liczbie dużych pracodawców i z większym udziałem małych firm.
To właśnie w takim kontekście posłanka Matysiak stawia swoje pytania: jeśli bezrobocie rośnie (a w styczniu 2026 r. resort dostrzega już 6,0% w skali kraju), to czy ograniczanie narzędzi wsparcia nie okaże się działaniem pod prąd?
Odpowiedź ministerstwa może być kluczowa także dla Kutna
Dla mieszkańców powiatu kutnowskiego najważniejsze jest to, czy i kiedy rząd zdecyduje się skorygować limity i uruchomić większe środki na programy aktywizacyjne. Bo jeśli urzędy pracy dostaną mniej, to bezrobotni będą mieli mniejsze szanse na znalezienie zatrudnienia.
Temat bezrobocia za sprawą Pauliny Matysiak wybrzmiał w Sejmie, a odpowiedź na skierowaną przez nią interpelację będzie istotna dla osób, które znalazły się w trudnej sytuacji zawodowej i będą potrzebowały konkretnego wsparcia w niedalekiej przyszłości.
Rafał Grabski
