Komentator sportowy Jurek Papiewski
Ta cyfra (niektórzy uważają ją za pechową) okazała się szczęśliwa dla Kutnian, którzy odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu.
Zespół młodych utalentowanych zawodników z całej Polski, zintegrowany w Szkole Mistrzostwa Sportowego PZKOSZ we Władysławowie, przed spotkaniem z coraz lepiej grającym teamem z Miasta Róż, zajmował 14 miejsce w tabeli, mając w 22 meczach 25 zdobytych punktów; 3 mecze wygrane i 19 przegranych, u siebie 1 zwycięstwo i 9 porażek. Drużyna wymagającego nawet od siebie trenera Bartłomieja Szczepaniaka była zdecydowanym faworytem, gdyż jej dorobek, to 33 pkt. wywalczone w 21 spotkaniach mistrzowskich i 9 pozycja w tabeli. Ale to jest sport i wszystko w nim jest możliwe. Wystarczy przypomnieć niespodziewaną porażkę w Kutnie miejscowego zespołu właśnie z drużyną z Władysławowa 91:99. Ulubieńcy fanów męskiego basketu z Grodu nad Ochnią jechali więc do sportowego Władysławowa – Cetniewa wziąć srogi rewanż za przegraną u siebie. Oto krótki przebieg tego meczu w ramach 23 kolejki mistrzostw II ligi.
SMS PZKOSZ Władysławowo – KS BNG Kutno 70:79, w kwartach (16:23, 19:18, 18:17, 17:21)
Punktowali dla KS BNG: Hubert Lewandowski 23, Kacper Dominiak 15, Mikołaj Wojciechowski 11, Jakub Zapart 8, Maciej Poznański 7, Maciej Wiercioch 7, Kacper Koc 6, Mateusz Ćwirko – Godycki 2.
Trener Szczepaniak powiedział: – Mecz był cały czas pod naszą kontrolą i przebiegał pod nasze dyktando. Nie można nigdy lekceważyć rywala, bo wtedy są nieprzewidywalne skutki. Moi zawodnicy doskonale już to rozumieją i za to im mocno dziękuję.
Kolejny mecz, też wyjazdowy i zaległy, Kutnianie rozegrają 12 lutego w Mogilnie z Pogonią, z którą u siebie wygrali 91:72.
