2026-02-05
IMG_1074

"Zemsta" w Pałacu Saskim. Jako Rejent Milczek - Bartłomiej Sawicki, w roli mularzy: Andrzej Gralak i Hubert Olczak. Fot. RJ

Kutnowski Teatr Amatorski im. Aleksandra Fredry po raz kolejny udowodnił, że klasyka polskiej dramaturgii wciąż potrafi przyciągać publiczność i dostarczać autentycznej radości z obcowania z teatrem. Wystawiona 14 grudnia „Zemsta” Aleksandra Fredry zabrzmiała wyjątkowo naturalnie w murach Pałacu Saskiego w Kutnie – miejscu bardzo klimatycznym.

Reprezentacyjna sala wypełniła się po brzegi miłośnikami teatru, którzy z entuzjazmem reagowali na kolejne sceny pełne humoru, błyskotliwych dialogów i wyrazistych charakterów. Publiczność dopisała, a atmosfera wieczoru sprzyjała wspólnemu przeżywaniu dobrze znanej, a jednak wciąż świeżej opowieści o sporze, ambicjach i miłosnych intrygach.

Na szczególne uznanie zasługuje obsada spektaklu. Krzysztof Murzynowski (także reżyser) jako porywczy Cześnik Raptusiewicz z dużą swobodą operował emocjami i temperamentem swojej postaci, tworząc wyrazisty i przekonujący portret bohatera. Bartłomiej Sawicki w roli Rejenta Milczka znakomicie oddał jego pozorną pokorę i skrywaną przebiegłość, budując ciekawy kontrapunkt dla Cześnika.

Milena Wodzińska-Sulimierska jako Podstolina zachwycała lekkością i scenicznym wdziękiem, a Edyta Królikowska w roli Klary wniosła na scenę refleks, świeżość i młodzieńczy urok. Mateusz Sawicki jako Wacław stworzył postać sympatyczną i pełną determinacji, dobrze odnajdując się w relacjach z pozostałymi bohaterami.

Szczególną uznanie publiczności zdobył Papkin w interpretacji Macieja Woźniaka – dynamiczny, pełen energii i doskonale wyczuwający komediowe tempo. Dyndalski, grany przez Stanisława Borkowskiego, zaimponował natomiast ciepłym humorem, świetnie odnajdując się w kultowych scenach „Zemsty”. Na pochwałę zasługują także mularze – Andrzej Gralak i Hubert Olczak – których obecność na scenie była wiarygodna i dobrze osadzona w realiach spektaklu, podobnie jak Kucharz Perełka w wykonaniu Weroniki Urbaniak.

Warto przy tym przypomnieć historię zespołu, który z taką swobodą i sceniczną dojrzałością sięga po klasykę. Kutnowski Teatr Amatorski im. Aleksandra Fredry powstał 15 stycznia 2015 roku w Kutnowskim Domu Kultury jako nowa inicjatywa artystyczna, świadomie odwołująca się do bogatych tradycji teatralnych miasta. Te sięgają jeszcze 1899 roku, gdy dr Antoni Troczewski zorganizował amatorski zespół teatralny działający w budowanym wówczas Domu Dochodowym Straży Ogniowej.

Dziś teatr skupia grupę pasjonatów sceny, którzy konsekwentnie udowadniają, że amatorski ruch teatralny może prezentować wysoki poziom artystyczny. Sięgnięcie po „Zemstę” – najważniejszą i bodaj najlepszą komedię Patrona teatru – jest wyborem nieprzypadkowym. Choć utwór powstał w latach 30. XIX wieku, pozostaje zadziwiająco aktualny, a jego uniwersalne konflikty i charakterologiczne portrety wciąż doskonale korespondują ze współczesnością.

Rok 2025 był dla zespołu szczególny – Kutnowski Teatr Amatorski im. Aleksandra Fredry obchodzi bowiem 10-lecie swojej działalności. Jubileusz ten minął jednak bez głośnych uroczystości. Jak zapowiadają twórcy, większe świętowanie zaplanowane jest na przyszły rok, gdy teatr w pełni wejdzie w kolejny rok funkcjonowania.

Redakcja „Powiatowego Życia Kutna” z niecierpliwością czeka na to, co kutnowski zespół zaprezentuje swojej publiczności w kolejnych sezonach. Dotychczasowe realizacje pokazują, że warto uważnie śledzić dalsze losy tej sceny.

Rafał Jóźwiak

W roli Papkina wystąpił Maciej Woźniak, a w roli Cześnika Raptusiewicza Krzysztof Murzynowski. Fot. RJ