Fot. z arch. J.M. Papiewskiego
Byłem na wszystkich kutnowskich Jarmarkach Różanych jako organizator i prowadzący je z Mirkiem Karolakiem i Kazimierzem Maurerem. Gdyby ktoś mnie teraz zapytał jak je wspominam, to odpowiedziałbym z uśmiechem i stanowczością słowami tytułu przebojowej piosenki Haliny Kunickiej „To były piękne dni”. Naprawdę piękne dni!
Idea Jarmarku Różanego zrodziła się w 1975 roku w Kutnowskim Domu Kultury i zachwyciła i zachwyca wszystkich. Zawsze mówiłem i podkreślałem, że Gdańsk ma swój Jarmark Dominikański, Poznań – Jarmark Świętojański, a nasze kochane Kutno – Jarmark Różany. Cieszę się bardzo, że dziś jest znane w Polsce jako Miasto Róż. To była największa i najatrakcyjniejsza impreza Ziemi Kutnowskiej, której towarzyszą do dziś nadkomplety publiczności.
Prezentowane były obszerne programy estradowe, liczne rozgrywki sportowe, wystawy, kiermasze i ekspozycje ponad 100 odmian róż. Wzbudzała zachwyt Królowa Kwiatów z kolekcji Bolesława Wituszyńskiego, Henryka Wituszyńskiego, Mieczysława Albińskiego, Krystyny Albińskiej, Mirosława Ślusarskiego, Ewarysta Komorowskiego i Mirosława Łukawczyka. Prezentowali się filateliści, radiowcy, eksponowano prace plastyków, rzeźbiarzy, twórczyń ludowych. Było wycinankarstwo i intarsja. Rewelacyjna była wystawa motyli i ptaków lekarza weterynarii Jana Zejdy, międzynarodowa wystawa filatelistyczna „Bohaterom Września” oraz loty samolotem nad Kutnem. Dużym zainteresowaniem cieszyły się piesze i kolarskie rajdy rowerowe szlakiem plantacji różanych oraz symultany szachowe z udziałem mistrzów międzynarodowych m.in. Agnieszki Brustman. Były konkursy na najpiękniejszą różę Jarmarku oraz na fraszkę związaną z królową kwiatów. Jarmark Różany był doskonałą okazją do inauguracji roku kulturalno-oświatowego, stąd prezentowały się licznie zespoły wokalno-instrumentalne naszej Małej Ojczyzny. Wprowadzono bilety na wystawy róż, przygotowano okolicznościowe plakietki, znaczki i talerze, z których dochód zasilał konto KDK, a na cele charytatywne sprzedawano róże otrzymane od plantatorów. Fascynowały wszystkich prezentacje amatorskiego ruchu artystycznego. Panowała wspaniała atmosfera i pełna integracja organizatorów i zwiedzających. Oj, działo się, działo!
(wysłuchał Rafał Jóźwiak)




