2026-10-14
PapiewskiJ.

Komentator sportowy i dziennikarz "Powiatowego Życia Kutna" Jerzy Michał Papiewski. Fot. Artur Andziak

W dziewiątej kolejce mistrzostw IV ligi łódzkiej na Stadionie Miejskim im. płk. Henryka Tomasza Reymana w Kutnie przeciwnikiem KS-u Kutno była drużyna Zrywu Wygoda, z którą Kutnianie w ubiegłym sezonie dwukrotnie przegrali po 1:2.

W ostatniej kolejce Zryw wygrał u siebie 3:2 z Polonią Piotrków Trybunalski, a zespół trenera Jacka Walczaka przegrał 0:1 w Zgierzu z Borutą. Przed przyjazdem do Kutna Zryw był na ósmym miejscu z 12 pkt., a zespół KS-u na 14 z 7 pkt. Meczowi towarzyszyła piękna i słoneczna pogoda. Panował dobry nastrój na trybunach i niezły poziom na boisku. Pierwsza połowa wyrównana. Już w 3 minucie goście wykorzystali nieporozumienie między defensorem a bramkarzem KS-u i zdobyli gola. Strzelił go Anton Malak. W 35 minucie Krzysztof Felczak po ładnej akcji wyrównał i do przerwy było 1:1. Druga odsłona była jeszcze bardziej ciekawa. Mieli w niej przewagę Kutnianie. W 74 minucie zespół Zrywu obejmuje prowadzenie po strzale z rzutu karnego Adriana Marciocha (byłego zawodnika MKS-u Kutno). W 82 minucie Dawid Nikołaj strzałem głową zdobywa piękną bramkę i jest 2:2. Wynik meczu ustala najskuteczniejszy strzelec KS-u Wiktor Wyderka w 88 minucie. Ten pasjonujący mecz kończy się zasłużoną wygraną KS-u Kutno.

KS Kutno – Zryw Wygoda 3:2 (1:1)

Zwycięzców co prawda się nie sądzi, ale wynik mógłby być dużo wyższy dla Kutna, gdyby swoje 100-procentowe sytuacje wykorzystali – dwukrotnie Jan Dobko i Krzysztof Felczak.

Jurek Papiewski