Robert Stępniewski jest krwiodawcą od ponad 30 lat. Oddał 73 litry krwi! Fot.RS
Z okazji Światowego Dnia Krwiodawcy rozmawiamy z Robertem Stępniewskim – radnym Miasta Kutna, honorowym krwiodawcą z ponad 30-letnim stażem, który do tej pory oddał już około 73 litrów krwi. Za swoją działalność został odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi przyznanym przez Prezydenta RP.
Powiatowe Życie Kutna: Jak zaczęła się Pana przygoda z honorowym krwiodawstwem?
Robert Stępniewski: To było ponad 30 lat temu, zaraz po ukończeniu 18 roku życia. Do oddania krwi namówił mnie kolega. Pomyślałem wtedy, że warto spróbować i zrobić coś dobrego dla innych.
PŻK: Pierwsze oddanie krwi wspomina Pan szczególnie?
Robert Stępniewski: Bardzo szczególnie. Emocje były tak duże, że po oddaniu krwi zemdlałem. Na szczęście nie zniechęciło mnie to. Wręcz przeciwnie – wróciłem i od tamtej pory regularnie oddaję krew.
PŻK: Jak często udaje się Panu pomagać w ten sposób?
Robert Stępniewski: Staram się oddawać krew regularnie, co dwa miesiące, oczywiście jeśli pozwala na to stan zdrowia. Przez te wszystkie lata uzbierało się już około 73 litrów oddanej krwi.
PŻK: To imponujący wynik. Czy przez te lata otrzymał Pan jakieś wyróżnienia za swoją działalność?
Robert Stępniewski: Tak, miałem zaszczyt otrzymać Odznaki Honorowego Dawcy Krwi I, II i III stopnia, odznaczenie „Zasłużony dla Zdrowia Narodu”, Medal 100-lecia Polskiego Czerwonego Krzyża oraz wiele podziękowań i wyróżnień. Od wielu lat jestem także zarejestrowanym dawcą szpiku.
PŻK: Niedawno został Pan uhonorowany wyjątkowym odznaczeniem.
Robert Stępniewski: To dla mnie ogromny zaszczyt. Otrzymałem przyznany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego Złoty Krzyż Zasługi za działalność na rzecz honorowego krwiodawstwa i propagowanie idei czerwonokrzyskiej. Traktuję to wyróżnienie jako docenienie wszystkich krwiodawców, którzy bezinteresownie pomagają innym.
PŻK: Wiele osób wciąż obawia się oddawania krwi. Co powiedziałby Pan tym, którzy się wahają?
Robert Stępniewski: Wiele osób boi się oddać krew, bo kojarzy im się z igłą i bólem. Naprawdę nie ma się czego bać. W centrach krwiodawstwa pracują wspaniali, życzliwi i wyrozumiali ludzie, którzy dbają o dawców na każdym etapie. Zachęcam każdego, kto może oddawać krew.
PŻK: Dlaczego warto zostać krwiodawcą?
Robert Stępniewski: Bo krwi nie da się wyprodukować ani niczym zastąpić. Jedynym jej źródłem jest drugi człowiek. Jedna donacja może uratować nawet kilka istnień ludzkich. To niewielki wysiłek, a pomoc, jaką możemy komuś ofiarować, jest bezcenna.
PŻK: Dziękujemy za rozmowę i życzymy kolejnych lat w służbie drugiemu człowiekowi.
Robert Stępniewski: Dziękuję i zachęcam wszystkich do dzielenia się tym najcenniejszym darem – krwią.
