Zdjęcie poglądowe. Fot. RJ "PŻK"
W 31 kolejce mistrzostw IV ligi łódzkiej drużyna z Miasta Róż zmierzyła się w Łowiczu z miejscowym Pelikanem, który przed spotkaniem z Kutnianami zdecydowanie prowadził w tabeli wyprzedzając o 9 pkt. zespół AKS SMS Łódź.
W dorobku miał 73 pkt. Na które złożyły się: 23 zwycięstwa, 4 remisy i 3 porażki. Podopieczni trenera Jacka Walczaka przed tym meczem mieli natomiast 39 pkt. – 12 meczów wygranych, 3 remisy i 15 porażek. Jesienią w Kutnie Pelikan wygrał 6:3, a bramki wtedy dla gospodarzy zdobyli: Wojciech Poteraj, Krzysztof Felczak, Mateusz Malec. O tym, że team kutnowski jest nieprzewidywalny kibice futbolu doskonale wiedzą. W Łowiczu to się jednak nie sprawdziło. Była wysoka porażka!
Pelikan Łowicz – KS Kutno 5:0 (1:0)
Mówi trener Jacek Walczak: – Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że nie grało 3 moich podstawowych zawodników: Adrian Kralkowski, Krzysztof Felczak i Adrian Pęgowski. Gospodarze wszystkie gole zdobyli po prostych błędach naszej defensywy, mówiąc kolokwialnie były to frajerskie bramki. W I połowie byliśmy równorzędnym rywalem. Pelikan potwierdził swoje aspiracje do III ligi centralnej.
Skład: Gumola, Ściślewski, Świątczak, Przygoda, Wielgus, Włodarczyk, Malec, Telestak, Wyderka, Yaniv, Dobko; zmiany – Szymański, Matusiak, Poteraj, Szlaski, Wiśniewski, Hoffman.
Jurek Papiewski

