Komentator sportowy Jerzy Michał Papiewski
27 kolejka mistrzostw IV ligi łódzkiej, ze względu na długą majówkę, rozgrywana jest przez kilka dni. Już we wtorek 28 kwietnia grali piłkarze KS Kutno w Łodzi z miejscowym AKS SMS, z którym jesienią w Mieście Róż wygrali, po golach Krzysztofa Felczaka i Wiktora Wyderki, 2:0.
Kutnianie przed tym spotkaniem w Łodzi zajmowali 11 miejsce w tabeli z 35 punktami, a zespół AKS-u był na trzeciej pozycji z 55 punktami. AKS SMS ma aspirację do gry w barażach o III ligę łódzko-mazowiecko-warmińsko-mazurko-podlaskiej. W ostatniej kolejce oba teamy przegrały i to u siebie. AKS SMS z Omegą Kleszczów 1:2, a podopieczni trenera Jacka Walczaka z ekipą ŁKS-u III Łódź 0:1.
A jak było teraz w stolicy regionu?
AKS SMS Łódź – KS Kutno 2:1 (1:0).
O meczu mówi selekcjoner Walczak: – Prześladował nas brak szczęścia i pech. Przed 60 minut mieliśmy wyraźną przewagę i nic z niej nie wyszlo! Bramkę straciliśmy dość pechowo w 3 minucie. Po przerwie wyrównał Jan Dobko i nadawaliśmy wyraźny ton spotkaniu. W 68 minucie, drugą żółtą kartę i w konsekwencji czerwoną, dostał Adrian Pęgowski. To nas osłabiło, ale mimo gry w dziesiątkę mieliśmy przewagę i okazję na gole. W doliczonym czasie gry, w 92 minucie, straciliśmy bramkę i niestety … przegraliśmy. Jestem niepocieszony. My graliśmy, a oni wygrali. Taki jest ten futbolowy sport!.
Następny mecz w Kutnie 9 maja, g. 11:30 z MKP Boruta Zgierz.
