Po latach, na feralnym odcinku, pojawi się odwodnienie i asfalt. Autobusy tędy jednak nie przejadą - jest za nisko. Fot. RJ
Rozpoczyna się kolejna, długo wyczekiwana inwestycja – remont ulicy Józefów, który – choć wiąże się z utrudnieniami – jest ważnym krokiem w stronę poprawy jednego z kluczowych ciągów komunikacyjnych prowadzących do Kutnowskiej Dzielnicy Przemysłowej. Czy będzie to pierwszy etap optymalizacji ruchu na tym odcinku drogowym?
27 kwietnia to dzień rozpoczęcia prac Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji związanych z budową kanalizacji deszczowej. Po ich zakończeniu kierowcy odczują wyraźną różnicę: pojawi się nowa nawierzchnia asfaltowa, która zastąpi wysłużone, betonowe płyty, od lat będące źródłem niezadowolenia. Dodatkowo od podstaw wykonany zostanie chodnik, co poprawi bezpieczeństwo pieszych – informował kutnowski magistrat.
Najbliższe tygodnie będą wymagały od mieszkańców cierpliwości. Od poniedziałku przejazd ulicą Józefów jest zamknięty, aby umożliwić sprawne i kompleksowe przeprowadzenie prac. Kierowcy zmierzający w stronę strefy przemysłowej muszą korzystać z objazdów – m.in. ulicami Troczewskiego i Łąkoszyńską do skrzyżowania Dróg Krajowych 60 i 92 lub trasą przez Grunwaldzką, Zieloną, a następnie przez Sieraków i Kotliska do DK92.
Utrudnienia potrwają około półtora miesiąca. To czas, który dla wielu – zwłaszcza dla tysięcy osób codziennie dojeżdżających do pracy w Dzielnicy Przemysłowej – może być wyzwaniem. Po zakończeniu obecnych prac miasto planuje jeszcze w tym roku kolejny krok – wymianę nawierzchni na dalszym odcinku ulicy Józefów aż do skrzyżowania z DK92.
Jakie są dalsze perspektywy?
Warto jednak spojrzeć na tę inwestycję szerzej. Remont ulicy Józefów na tę chwilę, to tylko poprawa komfortu przejazdu pod wiaduktem i wymiana nawierzchni ulicznej. Powinien to być jednak tylko pierwszy etap większego planu udrożnienia jednego z najważniejszych szlaków komunikacyjnych w mieście.
Ekonomika transportu i ekologia
Docelowo tunel i cały ciąg drogowy powinny zostać dostosowane nie tylko do znormalizowanego ruchu samochodów osobowych, ale także transportu autobusowego i choć części ciężarowego. Takie możliwości jeszcze kilka lat temu istniały. To kluczowe z perspektywy rozwoju gospodarczego Kutna oraz funkcjonowania strefy przemysłowej, która każdego dnia przyciąga tysiące pracowników. Dla transportu publicznego to skrócenie czasu dojazdu do „strefy ekonomicznej”, a tym samym działanie proekologiczne i zasadne ekonomicznie. Nie ma uzasadnienia do „sztucznego” wydłużania dróg przejazdu po mieście.
Dziś kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. „Jutro” mogą zyskać wygodniejszą, bezpieczniejszą i bardziej funkcjonalną drogę. A to inwestycja, która z pewnością się opłaci. (rj)

