2026-05-20
JMPgrafika

Komentator sportowy Jerzy Michał Papiewski

26 kolejka mistrzostw IV ligi łódzkiej nie była udana dla podopiecznych trenera Jacka Walczaka i kierownika zespołu Roberta Kornackiego. Nie udał się rewanż zespołowi z Miasta Róż za porażkę 3:4 jesienią w Łodzi. Przed meczem w Kutnie drużyna gości była na 12 pozycji z 32 pkt., Kutnianie zajmowali 8 miejsce mając o trzy „oczka” więcej. Byli zdecydowanym faworytem meczu w Grodzie nad Ochnią.

KS Kutno – ŁKS III Łódź 0:1 (0:1)

Gola na wagę 3 pkt. dla gości zdobył po pięknej akcji Wiktor Figurski, który wykorzystał świetne podanie Adama Benlabsira. Była 29 minuta.

Pierwsza połowa spotkania była słaba w wykonaniu gospodarzy. Grali anemicznie i nieskutecznie strzelali. Strzałów było tyle że można je było policzyć na palcach jednej ręki. Świetnie bronił w bramce gości 16-letni Mikołaj Ćwikliński, który w drugiej połowie był bohaterem swojego zespołu. Obronił trzy niemal pewne gole. Kutnianie zaczęli grać w miarę dobrze w ostatnich 20 minutach meczu. Momentami pod bramką trenera Mariusza Zasady wyglądało to jak „obrona Częstochowy” z okresu szwedzkiego Potopu. Jednakże strzały gospodarzy były niecelne lub słabe, albo świetnie interweniował Ćwikliński. W zespole Kutna można wyróżnić tylko golkipera Nikodem Sujeckiego, który dwukrotnie obronił groźne strzały „ełkaesiaków”. Goście w 80 minucie mogli podwyższyć wynik na 2:0, ale Aleksander Iwańczyk strzelił w słupek. Następny mecz drużyna KS Kutno rozegra już we wtorek 28 kwietnia w Łodzi z AKS SMS Łódź.

KS Kutno: Sujecki, Syrovatka, Świątczak, Telestak, Malec, Szlaski, Wielgus, Przygoda, Wyderka, Kralkowski, Felczak; na zmiany wchodzili: Yaniv, Poteraj, Wiśniewski, Dobko i Hoffman.

Jurek Papiewski