Fot.arch.PŻK
Pociąg Express Intercity Lech kursujący na trasie Warszawa-Poznań-Wrocław zatrzymuje się w Kutnie tylko w jednym kierunku. W drodze do Warszawy skład przejeżdża przez stację bez postoju. Sprawą zainteresowała się posłanka Paulina Matysiak, która skierowała zapytanie do Ministerstwa Infrastruktury.
Postój tylko w jedną stronę
Zgodnie z aktualnym rozkładem jazdy pociąg EIC Lech zatrzymuje się w Kutnie i Koninie jedynie w kierunku Wrocławia. W przeciwnym kierunku — do Warszawy — postoje zostały zlikwidowane, mimo że pociąg nadal przejeżdża przez obie stacje. Jak zwraca uwagę posłanka Paulina Matysiak, brak postoju nie przełożył się na skrócenie czasu przejazdu.
— Czas podróży w stronę Warszawy pozostaje taki sam jak wcześniej, więc trudno mówić o jakiejkolwiek realnej korzyści z pominięcia tych przystanków — podkreśla parlamentarzystka.
Dlatego skierowała do Ministerstwa Infrastruktury zapytanie. Pyta w nim m.in., z czego wynika decyzja o likwidacji postojów w Kutnie i Koninie w kierunku Warszawy oraz czy zostaną one przywrócone.
Dyskusja w Internecie i wymijająca odpowiedź Intercity
Sprawa wywołała dyskusję również na portalu X, gdzie posłanka zwróciła się z pytaniem o powody zmiany w rozkładzie jazdy. Do rozmowy włączył się rzecznik prasowy PKP Intercity. W swojej odpowiedzi wskazał, że Kutno posiada liczne połączenia do Warszawy obsługiwane przez pociągi tej spółki oraz że od grudnia miasto zyskało także szybkie połączenie EIC na trasie Warszawa-Berlin. Poinformował również, że pociąg Lech ma ponownie zatrzymywać się w Kutnie od kolejnej zmiany rozkładu jazdy planowanej na czerwiec.
W kolejnej wypowiedzi rzecznik wyjaśnił, że pociąg jest połączeniem komercyjnym, a liczba jego postojów została ustalona tak, aby zapewnić odpowiedni czas przejazdu i umożliwić skomunikowania z innymi pociągami na stacjach węzłowych.
Zdaniem posłanki wyjaśnienia przedstawione przez rzecznika nie odnoszą się wprost do sedna sprawy. – Argument o liczbie pociągów z Kutna do Warszawy jest w tej sytuacji nietrafiony, bo pytanie dotyczyło konkretnego pociągu. Podobnie informacja o połączeniu do Berlina nie tłumaczy, dlaczego Lech przez kilka miesięcy nie zatrzymuje się w Kutnie w kierunku Warszawy – mówi Paulina Matysiak.
Pasażerowie z Kutna mogą poczuć się zdezorientowani, że narodowy przewoźnik stosuje „rotacyjne” postoje swoich ekspresowych pociągów na jednym z ważniejszych węzłów kolejowych w kraju. W Internecie pojawiły się nawet komentarze, że ta decyzja mogła mieć charakter polityczny. Kutnowska posłanka oczekuje od ministra infrastruktury konkretnych wyjaśnień.
Rafał Grabski
