Fot. Monika Czerwińska
Na przełomie lutego i marca samce jeleni zrzucają poroże. Dla przyrody to naturalny proces biologiczny, dla części osób – okazja do zarobku czy szansa na powiększenie domowej kolekcji. Polski Związek Łowiecki przypomina: zbieranie zrzutów jest legalne, ale tylko pod określonymi warunkami. Coraz częściej granica między pasją a nieetycznymi praktykami bywa jednak przekraczana.
Czym są zrzuty i dlaczego zwierzęta je gubią?
Poroże pełni funkcję reprezentacyjną i biologiczną – pozwala samcom demonstrować siłę oraz zdolności rozrodcze. W okresie godów bywa również orężem w rywalizacji o samice. Po zakończeniu rui przestaje być potrzebne i zostaje zrzucane. Poroże odrasta co roku i jest najszybciej rosnącą tkanką w świecie zwierząt – potrafi przyrastać nawet o 1,5 cm dziennie. W ciągu kilku miesięcy osiąga imponujące rozmiary.
Co wolno, a czego nie?
Zbieranie zrzutów jest legalne, o ile odbywa się na terenie lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe, a nie w parku narodowym czy rezerwacie przyrody. Nie można również zbierać poroża znalezionego wraz z czaszką. Takie znalezisko powinno zostać zgłoszone do nadleśnictwa lub Państwowej Straży Łowieckiej.
Problemem staje się jednak sposób, w jaki część osób próbuje zdobywać zrzuty. Płoszenie zwierząt, wjeżdżanie quadami do ostoi zwierzyny, używanie petard czy rozciąganie linek między drzewami to działania nie tylko nieetyczne, ale również nielegalne.
– Zrzut to naturalny element cyklu biologicznego zwierząt, a nie trofeum, które należy „zdobyć za wszelką cenę”. Płoszenie zwierzyny w okresie zimowym i wczesnowiosennym może prowadzić do jej osłabienia, a nawet padnięć. Zdarzają się sytuacje, w których specjalnie płoszy się byki jeleni, tak aby uciekały w kierunku rozstawionych w lesie metalowych linek To już nie jest pasja czy hobby – to naruszenie prawa – podkreśla Wacław Matysek, specjalista ds. komunikacji Polskiego Związku Łowieckiego.
Dlaczego poroże jest tak poszukiwane?
Z poroża powstają dekoracje, meble, elementy galanterii, biżuteria czy akcesoria dla zwierząt. Na rynku wtórnym ceny bywają wysokie – kilogram poroża w skupie kosztuje od 90 do 150 zł, a okazałe zrzuty osiągają wagę nawet 10 kilogramów. W ogłoszeniach internetowych ceny sięgają kilkuset, a nawet kilku tysięcy złotych w zależności od wielkości zrzutu, jego wagi czy formy. Znaczna część surowca trafia na rynki zagraniczne, w tym do krajów azjatyckich, gdzie wykorzystywany jest w przemyśle kosmetycznym i suplementacyjnym.
Odpowiedzialność przede wszystkim
Wiosną w lasach pojawia się coraz więcej osób poszukujących zrzutów. Bywa, że więcej niż jesiennych grzybiarzy. Polski Związek Łowiecki apeluje, aby zbieranie poroża nie odbywało się kosztem spokoju i bezpieczeństwa zwierzyny. Zasady są proste: nie wchodzimy do ostoi zwierzyny i młodników, nie używamy pojazdów mechanicznych w miejscach niedozwolonych, nie płoszymy zwierząt i respektujemy zakazy wstępu. Naturalny cykl przyrody nie powinien stawać się pretekstem do jej niszczenia. (PZŁ)
