Kutnowski Dom Kultury zaprasza mieszkańców na premierę spektaklu „Winda do nieba” w wykonaniu Grupy Teatralnej „od jutra”. Komedia kryminalna przeniesie widzów w realia początku lat 90., gdzie spokojne życie mieszkanek pewnej kamienicy zakłóca pojawienie się tajemniczego lokatora.
Będzie to już 61. premiera tej grupy. Spektakl będzie można zobaczyć 28 i 29 marca o godz. 18.00 w Centrum Teatru Muzyki i Tańca w Kutnie przy ul. Teatralnej 1. Przedstawienie potrwa około 90 minut z jedną przerwą, a bilety w cenie 15 zł dostępne są w kasie KDK, w biletomacie oraz online. Autorem sztuki jest Dominika Staniszewska oraz Krzysztof Ryzlak, który odpowiada także za reżyserię, scenariusz i inscenizację. Akcja spektaklu rozgrywa się w urokliwej kamienicy zamieszkanej przez nietuzinkowe kobiety: Eleonorę – serdeczną właścicielkę budynku, Helenę – rozwiedzioną kobietę pracującą, która wciąż wierzy w miłość, Matyldę – babcię ze słabością do robótek ręcznych i kryminalnych zagadek, Alicję – licealistkę i domorosłego detektywa, a także studentki Elkę i Celkę oraz Karolinę pracującą w agencji reklamy. Ich pełne harmonii życie zostaje wywrócone do góry nogami, gdy w kamienicy pojawia się nowy lokator – mężczyzna. Od tej chwili zaczynają się tajemnicze wydarzenia, podejrzenia i komiczne sytuacje, a całość utrzymana jest w lekkiej, humorystycznej konwencji z nutą kryminału i nostalgicznym powrotem do lat 90. Na scenie zobaczymy: Basię Trzaskalską jako babcię Matyldę, Ewę Kukułę jako Helenę, Blankę Gens jako Alicję, Magdalenę Plewę jako Elkę, Beatę Kossowską jako Celkę, Elę Olejnik jako Eleonorę, Helenę Kowalską jako Karolinę, Macieja Woźniaka w roli Jana oraz Andrzeja Zielonkę jako inspektora Jaszczuka. Za scenografię i kostiumy odpowiada Krzysztof Ryzlak, projekt kamienicy przygotowała Paulina Andryszczak, stylizacje fryzur Tomasz Borowicz, oświetlenie Weronika Robacka, nagłośnienie Jarek Szymaniak, a grafikę Natalia Nuszczyńska. Organizatorzy zapowiadają wieczór pełen humoru, kryminalnych zagadek i sentymentalnego powrotu do czasów, gdy windy potrafiły zabrać pasażerów… prosto do nieba. (red.)
