Sebastian Fabrowicz. Fot.RJ
W piątkowy wieczór w galerii Kutnowskiego Domu Kultury odbył się wernisaż pierwszej wystawy Sebastiana Fabrowicza – młodego artysty wizualnego i ilustratora mody, absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Spotkanie zgromadziło miłośników sztuki, mody i ilustracji, którzy z zainteresowaniem wsłuchiwali się w opowieść twórcy o jego drodze artystycznej i inspiracjach.
Sebastian Fabrowicz mieszka i pracuje w Warszawie. Ukończył projektowanie mody w Katedrze Mody warszawskiej ASP, a doświadczenie zdobywał, współpracując z magazynami, markami modowymi oraz klientami indywidualnymi. Tworzy unikatowe, przyciągające wzrok ilustracje modowe i lifestylowe. W Kutnie zaprezentował przekrój swoich prac wykonanych głównie w tradycyjnych technikach malarskich i rysunkowych. Artysta najchętniej sięga po akwarelę, gwasz, kredki i tusz, wzbogacając kompozycje subtelnymi poprawkami komputerowymi. Charakterystyczne dla jego stylu są linie zestawiane z odważnymi połączeniami kolorów, plam, faktur i fragmentów kolażu.
Prace na wystawie zostały ułożone kolorystycznie, co – jak podkreślał autor – pozwala widzowi płynnie przechodzić między nastrojami i emocjami. – To moja pierwsza wystawa i jestem bardzo zadowolony z jej wyglądu – mówił podczas otwarcia. – Zajmuję się ilustracją modową i lifestylową, ale zależy mi na czymś więcej niż estetyce. Chciałbym, żeby moje obrazy skłaniały do introspekcji i kontemplacji.
Moda w twórczości Fabrowicza nie jest jedynie tematem – staje się pretekstem do opowieści o człowieku i jego tożsamości. Artysta fascynuje się znaczeniem ubioru w codziennym życiu, traktując go jako formę komunikatu i maski jednocześnie. Jego ilustracje wciągają widza w senny, nostalgiczny, momentami mroczny świat, w którym sylwetki postaci zdają się zawieszone między przeszłością a teraźniejszością – czytamy w tekście wprowadzającym do wystawy.
Szczególne zainteresowanie publiczności wzbudził sposób, w jaki twórca pracuje z materiałem. Fabrowicz wykorzystuje stare, nieczytane książki przeznaczone na przemiał jako podłoże dla swoich prac. Nazywa siebie zbieraczem – wyszukuje ciekawe papiery na lokalnych targach staroci i w bibliotekach. W ten sposób nadaje im drugie życie, tworząc nowe konteksty i znaczenia. – Próbuję zespoić przeszłość z teraźniejszością – wyjaśniał. – Nawet najbardziej zapomniane rzeczy mogą zostać przekształcone w coś wyjątkowego.
Wystawa potrwa do 25 marca 2026 r. Odbywa się w Galerii Okno na Sztukę na 2 piętrze. Komisarzem wystawy jest Agnieszka Dąbrowska – Walczak. (rj)

