Delegacja 92 batalionu lekkiej piechoty WOT pod pomnikiem Marszałka Piłsudskiego. Fot. RJ "PŻK"
Tegoroczne obchody Narodowego Święta Niepodległości w Kutnie rozpoczęły się w kościele pw. św. Wawrzyńca, gdzie zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych, organizacji społecznych, szkół, a także licznie przybyli mieszkańcy miasta. Uroczystą Mszę świętą celebrował proboszcz parafii św. Wawrzyńca i dziekan kutnowski, ks. Jerzy Swędrowski.
Ks. dziekan w homilii nawiązując do treści ewangelii przypomniał o długiej drodze Polaków do odzyskania wolności oraz o losach wielu pokoleń, które żyły pod zaborami:
– „Przeżywamy 107 lat od wydarzenia na które czekało kilka pokoleń naszych przodków. Wielu z nich rozpoczynało swe życie w niewoli zewnętrznej i wielu w tej niewoli zewnętrznej umierało. Niektórzy z nich doczekali wolności Ojczyzny” – podkreślił. Przedstawił drogi życia konkretnych osób. Duchowny przywołał postać honorowego obywatela Kutna, dr. Antoniego Troczewskiego, który jako młody lekarz przybył do miasta, „dokonał tu wielkich dzieł i w wieku 57 lat mógł cieszyć się wolnością Ojczyzny”. Wskazał także dwóch kapłanów – ks. Michała Woźniaka i ks. Michała Oziębłowskiego – związanych z parafią św. Wawrzyńca, którzy przeżyli moment odzyskania niepodległości. Jeden z nich – ks. Woźniak – „miał 43 lata w chwili odzyskania Niepodległości. Był doświadczonym kapłanem, pracował w Łodzi, potem w Kamionnej i w Chojnacie. Był w czasie I wojny światowej więziony przez Niemców jako oskarżony za ukrycie dzwonów kościelnych”. Drugi, ks. Oziębłowski, „miał 18 lat kiedy przyszła niepodległość Polski”. Obaj, w czasie okupacji niemieckiej, jak przypomniał celebrans, „wytrwali w wierze i oddali za nią swe życie. Wierzyli, że zostaną wskrzeszeni. Zginęli w Dachau i są wśród 108 męczenników – błogosławionych kościoła katolickiego.” Ks. Swędrowski nawiązał również do postaci bł. Karoliny Kózkówny, zaangażowanej w katechizację i wychowanie patriotyczne młodzieży. Została ona zamordowana przez rosyjskiego żołdaka – bandytę w czasie I wojny światowej i w 1987 roku została ogłoszona błogosławioną.
– „Ona w swym życiu pokazała wartość wolności”.
Kończąc homilię, duchowny odniósł się do dzisiejszych czasów:
– „Współcześnie, w 2025 roku, jesteśmy wezwani aby odkrywać wielkie Boże dzieła w nas i wokół nas, w nas odkrywać Bożą moc nie do śmierci, ale do życia.”
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przemaszerowali ulicą Królewską na plac Marszałka Józefa Piłsudskiego. W kolumnie były poczty sztandarowe, żołnierze 92 batalionu lekkiej piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej, orkiestra OSP Kutno oraz przedstawiciele władz i mieszkańcy.
W uroczystości uczestniczyli m.in.: senator Przemysław Błaszczyk, posłanka Paulina Matysiak, prezydent Kutna Mariusz Sikora, wicestarosta kutnowska Anna Konwerska, radni powiatowi i miejscy, a także delegacje szkół i instytucji oraz organizacji społecznych.
Odegrano hymn państwowy i wciągnięto „biało-czerwoną” na maszt.
Prezydent przypomniał o bohaterach, dzięki którym dziś możemy żyć w niepodległym kraju. Nawiązał także do otwartej w podziemiach placu Wolności nowej „panoramy Kutna”, upamiętniającej mieszkańców zasłużonych dla wolności.
– „Dziś żyjemy w wolnej Polsce, w Ojczyźnie o której marzyły pokolenia naszych przodków, w kraju który odrodził się dzięki wierze i odwadze, dlatego to zobowiązanie dla każdego pokolenia, aby o tę wolność dbać przez szacunek do historii, odpowiedzialność za teraźniejszość i troskę o przyszłość Ojczyzny” – powiedział Mariusz Sikora.
Następnie wręczono awanse i odznaczenia (m.in. za służbę w ochronie granicy państwowej) żołnierzom 92 batalionu WOT, odczytano Apel Pamięci i oddano salwę honorową.
Zwieńczeniem uroczystości było złożenie kwiatów przez kilkadziesiąt delegacji reprezentujących władze samorządowe, instytucje publiczne, służby mundurowe, szkoły, przedszkola, organizacje oraz środowiska społeczne. Potem wojskowi przedefilowali przed zgromadzonymi władzami i mieszkańcami.
Na zakończenie warto podkreślić konieczność dopracowania jednego z elementów ceremoniału. Zgodnie z zasadami, poczty sztandarowe po zakończeniu uroczystości powinny opuścić miejsce wydarzenia w sposób zsynchronizowany i uroczysty, po wyraźnie wydanej komendzie. W momencie wyprowadzania sztandarów wszyscy uczestnicy uroczystości powinni oddać im hołd. Tym razem sztandary pozostawiono bez odpowiednich dyspozycji, co zaburzyło rangę zakończenia obchodów. Należy uwzględnić ten aspekt w przyszłych scenariuszach uroczystości.
Rafał Jóźwiak

